Kwi 05

Kuba wprowadzenie do marzeń z dzieciństwa

by in Biednyturysta.pl

Kuba 2014

Kuba 2014

Na ten wyjazd z niecierpliwością czekaliśmy już od jesieni. Ponad cztery lata po powrocie ze stanów znowu mieliśmy polecieć za ocean. O Kubie słyszałem wiele i zawsze chciałem tam polecieć. I choć tak do końca nie wiedziałem czego się mogę spodziewać, podejrzewałem że się nie zawiodę. Nie myliłem się. Styczniowe słońce dało wypocząć – ciepła, błękitna woda idealnie nadawała się do pływania czy nurkowania. Raj na ziemi. Oprócz tego przygotowanego dla turystów raju mogliśmy również zobaczyć trochę prawdziwej Kuby. Zapraszam na relację.

Tym razem wypoczynek nieco odbiegał od idei Biednego Turysty, choć przyznać muszę, że dużą oszczędność dał nam wyjazd z Londynu a nie np. z Warszawy. Warto się zatem przyjrzeć ofertom angielskich biur podróży szukając wycieczek w nieco odleglejsze zakątki świata. Postawiliśmy na All Inclusive, ale na szczęście nie skończyło się na wylegiwaniu w przyhotelowej plaży. Pobyt w Cayo Coco wzbogaciliśmy między innymi wyjazdem do Hawany, Trynidadu i małego miasteczka Moron.

Kuba to idealne miejsce na wypoczynek, spokojne, bezpieczne, jeszcze wciąż pełne naturalnego piękna i uroku, nie skażone wszechobecnym betonem i różowo-szarą kostką brukową. Z drugiej strony temu pięknemu krajowi towarzyszy bieda i brak podstawowych środków do życia. Dlatego też wybierając się na Kubę warto zabrać ze sobą trochę środków czystości, niepotrzebnych ubrań czy chociażby kredek, kolorowanek dla dzieci. Te wydawałoby się oczywiste i podstawowe dla nas rzeczy dla Kubańczyków często bywają nieosiągalne.

Kuba - Cayo Coco

Kuba – Cayo Coco

 

Havana

[…] Nasz czas w Hawanie powoli dobiegał końca, zatłoczone uliczki, półwieczne samochody, uliczni grajkowie i tancerki w kolorowych sukniach jeszcze mamiły nasze umysły i tak już lekko zamglone tytoniowym dymem i szklaneczką bursztynowego rumu. To rozbudzające się wieczorem miasto wciągało każdego w niepowtarzany klimat kawiarenek i restauracji, gdzie grana na żywo muzyka, smak daiquiri i cygar przenosi w miejsce nigdzie indziej nie osiągalne. Tu ludzie ze sobą rozmawiają, śmieją się i tańczą. Grają w domino albo w karty, popijając kolejną szklaneczkę i odpalając cygaro. Nikt nie wpatruje się w oślepiający ekran, nie oznacza na fejsie ani nie robi selfich. Tu nikt tego nie potrzebuje. Tak bardzo chcieliśmy ulec czarowi Hawany i zostać, choćby na jedną noc. Niedosyt. […] c.d.n

Kuba, Havana, Floridita

Kuba, Havana, Floridita

 

Moron

[…] Ulice tego niewielkiego miasteczka przemierzaliśmy w korowodzie miejskich bryczek-taksówek przygotowanych specjalnie dla turystów. Lejący się z nieba żar nikomu nie ułatwiał życia, wolno snujący się ulicami Kubańczycy szukali cienia, przyglądając się nam zagranicznym, obwieszonym aparatami, wcierającym kolejne warstwy kremów na opalanie. Nieco oddalone od turystycznego raju Cayo Coco miasto wyglądało trochę jak zaniedbane, zmęczone miasto robotnicze z obdrapanymi budynkami i zapachem pracujących w upale koni. Powoli dotarliśmy do niewielkiej uliczki wypełnionej sklepikami prowadzącej do centralnego punktu miasta. Lokalna sztuka bardzo zmieszana z chińską masową produkcją mieniła się kolorami w każdych otwartych na turystę drzwiach. Główny plac wyglądał jakby właśnie opuściła go ekipa studia filmowego kręcącego kolejną część Zorro. […] c.d.n.

Trynidad

Trynidad

 

Trynidad

[…] To tutaj pierwszy raz i chyba ostatni jedliśmy kokosowe lody sprzedawane przez ulicznego handlarza. Były pyszne i świetnie łagodziły upalny dzień w Trynidadzie. Tutaj też z dachu wieży widokowej po raz pierwszy wpatrywaliśmy się w błękit morza karaibskiego. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy ze za rok będziemy się w nim mogli wykąpać. […] c.d.n

Kuba, Trynidad, Lody w kokosie

Kuba, Hawana, Lody w kokosie

Tags: , , , , ,

Leave a Reply